Buty Prima Moda
Człowiek myśli że jak kupi sobie coś fajnego na jakiś czas, drogiego to bedzie hepi i w ogóle. Gów..o za przeproszeniem...
W kwietniu w firmie Prima moda zakupiłam buty wiosenno-letnie z uwagi na aurę założyłam je po raz pierwszy 9 maja i 11 maja oddałam do reklamacji - ponieważ się popruły na szyciu. Na ustosunkowanie się do mojej reklamacji czekałam 2 tygodnie i kolejne 3 na naprawę, w międzyczasie prowadziłam ( albo starałam się prowadzić) rozmowy z salonem prima moda w Bielsku gdzie kupiłam te buty i Działem Obsługi Klienta we Wrocławiu. Chciałam, poprostu, a by buty nie były sklejone przez szewca tylko zszyte tak jak w wersji w jakiej je zakupiłam - co gwarantuje mi ustawa, zgodnie z moimi przypuszczeniami buty po 5 tygodniach od złożenia do depozytu wróciły sklejone (nie zszyte) więc napisałam odwołanie od reklamacji, które oczywiście nie zostało uwzględnione i buty wróciły do salonu w niezmienionym stanie i odebrałam je dopiero w dniu 14 lipca. założyłam je raz drugi w 19 lipca i popruł się but drugi.....
W związku z tym w dniu 21 lipca oddałam buty do kolejnej reklamacji z żądaniem nie naprawy ale zwrotu gotówki gdyż buty muszą mieć jakąś wadę ukrytą i nie nadają się do użytku. W dniu 4 sierpnia (dwa tygodnie po złożeniu reklamacji) dowiedziałam się że buty znowu będą naprawiane, tą informację po moim telefonie uzyskałam w salonie w bielsku - bo oczywiście z firmy nikt nie raczył dzwonić
14 dni firma ma na ustosunkowanie się do reklamacji i naciąga ten termin jak może - tak jak napisałam wcześniej ustosunkowanie się i naprawa trwały 5 tygodni plus kolejna reklamacja trwać będzie kolejne 5 i skończyło się lato a ja tych butów na jesień już nie potrzebuję.
Kpina i żenada, skandal i pospolite złodziejstwo, taka bogata firma nie chce oddać kasy za bubel jaki sprzedała a podobno jest ustawowo zagwaratnowana odpowiedzialność sprzedającego za towar przez 2 lata
A teraz o pracy firmy Prima Moda
DOK (dział obsługi klienta) we Wrocławiu to ludzie którzy nie umieją rozmawiać z klientem, na pytanie klienta czy aby uzyskać gotówkę za felerne buty trzeba oddać sprawę do sądu powiedzieli iż "Czekają na pozew", chamstwo, kpina i olewanie klienta. Maksymalizacja zysku kosztem zadowolenia klienta - wskaźniki finansowe firmy ponad standardy jakości nie można rozmawiać oczywiście z nikim. DOK to blokada - tam się dzwoni i nic nie można załatwić, bo oni specjalnie na polecenie swoich przełożonych nie przekazują spraw dalej - to jest taka "błękitna linia", problem wsiąka jak w gąbkę, salony sprzedaży są ubezwłasnowolnione - nie mogą decydować o niczym - mogą przyjąć reklamację i się wstydzić za firme - to jedynie im wolno, nie mają nawet minimalnych kompetencji do podejmowania jakichkolwiek decyzji. straszne.....
A teraz o butach
buty przeze mnie zkupione kosztowały 319 zł, przekonana byłam o ich wyjątkowej jakości za tą cenę - zwłaszcza, że były to delikatne buty letnie, gdy zaczęły się pruć po jednokrotnym założeniu zaczęłam się im przypatrywać uważniej i...będąc w salonie innej firmy nagle zauważyłam takie same buty z wygrawerowanym innym logo za.... 230 zł....i w tym momencie mnie olśniło: firma prima moda kupuje tani włoski szmelc w hurtowniach za grosze , graweruje na wewnętrznej stronie podeszwy swoje logo i wystawia w salonie za 319 zł....., dlatego tak się psują, bo są tanie i byle jakie - bo na drogie włoskie buty to chyba nawet szanownych właścicieli prima mody nie stać i to by tłumaczyło dlaczego serwis prima mody nie jest w stanie usunąć wady fabrycznie... bo nie mają fabryki i muszą mieć swój serwis który jest niczym innym jak zwykłym szewcem - prawdopodobnie tanim, bez maszyn, który na wyposażeniu zakładu ma jedynie kopyto i butaprem do klejenia.
Kończąć, "kupujcie" w Prima Moda a dostaniecie tani szmelc za duże pieniądze, serwisu nie ma, obsługa podła, jakość umarła, i na dokładkę jeszcze was okradną - bo jak nazwać to, że nie mogę dostać swoich pieniędzy z powrotem??Pozycje bardzo podobne: